Gdyby ktoś zapytał przeciętnego kierowcę o Subaru, prawdopodobnie usłyszy dwie rzeczy: „napęd na cztery koła” i „ten dziwny dźwięk silnika”. Ale za logotypem przedstawiającym gromadę gwiazd kryje się coś zdecydowanie więcej niż zwykła historia
Od samolotów do samochodów – początki Subaru
Historia Subaru nie zaczęła się w garażu, ale w chmurach. Korzenie marki sięgają Nakajima Aircraft Company głównego dostawcy samolotów dla Japonii podczas II wojny światowej. Po 1945 roku firma musiała przejść drastyczną metamorfozę. Z części zamiennych do samolotów zbudowano skuter Fuji Rabbit.
Dopiero w 1953 roku, z połączenia pięciu mniejszych firm, powstał koncern Fuji Heavy Industries (FHI). Pierwszy prezes, Kenji Kita, chciał, aby nowy samochód miał japońską nazwę. Wybrał Subaru co w języku japońskim oznacza „jednoczyć się”, ale jest też nazwą gromady gwiazd w gwiazdozbiorze Byka (u nas znanych jako Plejady).
Silnik Boxer – dlaczego te auta tak dobrze trzymają się drogi?
Jeśli otworzysz maskę niemal każdego Subaru, zobaczysz coś nietypowego. Zamiast pionowo ustawionych tłoków, znajdziesz tam silnik typu Boxer. Tłoki pracują w poziomie, poruszając się przeciwlegle dokładnie ta jak pięści boksera podczas walki. Subaru nie wynalazło Boxera, ani nie nadało mu nazwy, ich inżynierowie zrobili coś znacznie trudniejszego, doprowadzili to rozwiązanie do perfekcji i uczynili znakiem rozpoznawczym marki.
Dlaczego Subaru się uparło na to rozwiązanie? Z kilku powodów:
- nisko położony środek ciężkości: Samochód „przykleja się” do drogi.
- balans: Wibracje wzajemnie się znoszą, co daje niesamowitą kulturę pracy.
- bezpieczeństwo: W razie czołowego zderzenia, płaski silnik wślizguje się pod kabinę, zamiast wpadać do kolan kierowcy.
Dla tych aut napęd 4×4 – to nie opcja ale stały element samochodów marki Subaru. Od 1972 roku (model Leone Wagon) marka promuje Symmetrical All-Wheel Drive. W przeciwieństwie do wielu konkurentów, gdzie napęd jest „dokładany”, tutaj cały układ napędowy jest idealnie symetryczny względem osi pojazdu. To dlatego te auta prowadzą się tak przewidywalnie, nawet gdy pod kołami jest błoto lub lód.
Ciekawostki, o których nie przeczytasz w prospekcie
- logo Subaru ma sześć gwiazd i nawiązuje do pięciu firm, które połączyły się w jedną (szósta, największa gwiazda, to właśnie FHI).
- Subaru 360, czyli „Biedronka”: Pierwszy masowy model marki był tak mały i lekki, że w USA reklamowano go hasłem: „Tani i brzydki!”. Mimo to, stał się kultowy.
- prawdziwy „Pogromca Rekordów”: W 1989 roku Subaru Legacy pierwszej generacji ustanowiło rekord świata w jeździe wytrzymałościowej. Przejechało 100 000 kilometrów ze średnią prędkością 223 km/h! Przez 19 dni auto zatrzymywało się tylko na tankowanie i zmianę kierowców.
- złoty wiek WRC: Niebieski lakier (World Rally Blue) i złote felgi to nie przypadek. To barwy tytularnego sponsora (State Express 555), które stały się symbolem ery Colina McRae. To właśnie dzięki niemu miliony dzieciaków na całym świecie pokochały model Impreza.
- szyby bez ramek: Przez lata znakiem rozpoznawczym Subaru były drzwi bez ramek wokół szyb. Wyglądało to genialnie, ale marka ostatecznie z tego zrezygnowała ze względów bezpieczeństwa i wyciszenia.
Subaru dzisiaj to bezpieczeństwo ponad wszystko
Dzisiaj marka mocno stawia na bezpieczeństwo. System EyeSight, czyli zestaw kamer monitorujących drogę, to jeden z ich ważniejszych kierunków rozwoju. Nie ma już takiego nacisku na sport jak kiedyś, co nie wszystkim się podoba a już szczególnie fanom WRX STI. Producent postawił sobie ambitny cel: zero ofiar śmiertelnych w wypadkach z udziałem ich samochodów do 2030 roku.
Podsumowanie: Dla kogo jest ta marka?
Subaru nigdy nie chciało być marką dla każdego. To wybór dla osób, które cenią sobie inżynierię nad designem i funkcjonalność nad gadżety. Niezależnie od tego, czy to Forester jadący przez las, czy Outback na autostradzie – w każdym z nich czuć ducha prawdziwie japońskiej motoryzacji.